Zdj. „Echo Muzyczne”, dwutygodnik literacko-artystyczny 1880, nr 20 (17 października 1880).

Fryderyk Samuel Hintz (1808 – 1890)

Kaliski producent fortepianów Fryderyk Samuel Hintz urodził się 14 lutego 1808 r. (ochrzczony 21 lutego) we wsi Majdan pod Toruniem, w której jego dziadek, Jan Daniel Hintz — mistrz ciesielski — był sołtysem. Rodzicami byli Samuel Friedrich Hintz (2.04.1771 – 30.05.1822), rusznikarz, oraz Maria Louisa Lehmann (1774– 30.11.1849), córka cieśli Carla Gottlieba Lehmanna. Ich ślub odbył się 27 lipca 1818 r. (dziesięć lat po urodzeniu syna).

Zdj. Akt urodzenia Samuela Friedricha Hintza. Archiwum Państwowe w Toruniu, Ewangelicka Gmina Nowomiejska w Toruniu, sygn. 80, akt 6/1808.  Samuel Friedrich (imiona chrzestne), urodzony dnia czternastego lutego, rano o godzinie drugiej (w nocy),  Ochrzczony dnia dwudziestego pierwszego lutego. Ojciec: Samuel Friedrich Hintz, rusznikarz w Majdanie. Matka: Maria Luisa Lehmann, urodzona w Frankfurcie nad Odrą(…) [odczytanie i tłumaczenie: Andrzej P. Pranga]
Zdj. Akt urodzenia Samuela Friedricha Hintza. Archiwum Państwowe w Toruniu, Ewangelicka Gmina Nowomiejska w Toruniu, sygn. 80, akt 6/1808.  Samuel Friedrich (imiona chrzestne), urodzony dnia czternastego lutego, rano o godzinie drugiej (w nocy),  Ochrzczony dnia dwudziestego pierwszego lutego. Ojciec: Samuel Friedrich Hintz, rusznikarz w Majdanie. Matka: Maria Luisa Lehmann, urodzona w Frankfurcie nad Odrą(…) [odczytanie i tłumaczenie: Andrzej P. Pranga]

Ojciec Fryderyka był wdowcem. Z pierwszą żoną, Anną Rosiną Seidelin, miał syna Friedricha Wilhelma urodzonego w 1802 r.[1] Wieś Majdan została doszczętnie zburzona w 1813 r. i już jej nie odbudowano[2].  Obecnie są to okolice dworca kolejowego Toruń Główny; śladem po tej wsi jest  ulica Majdany.

W Kaliszu, Fryderyk Hintz, mający 39 lat, jako czeladnik stolarski, zgłosił śmierć swojej żony Krystyny (Chrystyany) z Neumannów, zmarłej 11/23 grudnia 1848 r. w wieku 34 lat[3]. W tym akcie nie zapisano ani imion rodziców, ani pochodzenia zmarłej, co znacznie utrudnia ustalenie szczegółów jej życia. Ożenił się powtórnie 29 sierpnia /10 września 1850 r. z Amalią (Joanną Dorotą) z Schmidtów Komorowską, wdową, mającą 42 lata. Świadkiem ślubu był m.in. Fryderyk Glandt, u którego Hintz pracował jako stolarz. 1/13 lutego 1851 r. Fryderyk Hintz zgłosił, że jego małżonka urodziła dziecko niewczesne[4], martwo urodzone. Joanna Dorotha Amalia Schmidt, córka Karola i Szarloty,  urodzona w Kaliszu w 1807 r., była trzykrotnie zamężna: pierwszy ślub wzięła w 1830 r. z Antonim Krohrem, drugi  w 1844 r. z Michałem Komorowskim, a trzeci w 1850 r. z Fryderykiem Hintzem.  Dwanaście lat po ostatnim ślubie, 20 lutego 1862 r. zmarła. W akcie jej zgonu zapisano, że z pierwszego małżeństwa pozostawiła troje dzieci[5] o nazwisku Krochn (Kroh, Cron), mieszkające w Toeplitz w Czechach.

Trzecie małżeństwo Fryderyk Hintz zawarł w Kaliszu 27 grudnia 1869/ 8 stycznia /1870 r. z Karoliną Emilią Hildą Knapp, lat 40, urodzoną w Stawiszynie, córką Efrema Tahn i Karoliny Weiss, wdową po Karlu Knappe[6]. Tylko w tym akcie Fryderykowi dodano drugie imię – August. Z trzecią żoną Fryderyk Hintz przeżył ponad 20 lat. Zmarł 28 października /9 listopada 1890 r. 

Zdj. Informacja o ślubie Fryderyka Hintza w „Kaliszaninie” 1870, nr 5. Nazwisko rodowe młodej błędnie zapisano, powinno być Tahn
Zdj. Informacja o ślubie Fryderyka Hintza w „Kaliszaninie” 1870, nr 5. Nazwisko rodowe młodej błędnie zapisano, powinno być Tahn

Zdj. Fragment aktu zgonu Fryderyka Hintza. https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/11950552 , akt nr 57/1890.   Kalisz 10.11.1890 g.11-ta rano. Zgłasza Edward Tahn l.59 dzierżawca hotelu, oraz Gustaw Hamermeister l.33 kantor kościoła luterańskiego - obaj z Kalisza, oświadczyli, że trzeciego dnia o godz.10  wieczorem zmarł Fryderyk Hintz, lat  80, fabrykant fortepianów, urodzony w Thorn (Toruniu) w Prusach, syn Fridricha i Luizy z Lehmannów,  małżonków Hintz. Pozostawił wdowę Karolinę Emilię Hildę z domu Tahn. Podpisali: pastor A. Haberkant, Gustaw Hamermeister, Edward Tahn.
Zdj. Fragment aktu zgonu Fryderyka Hintza. https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/11950552 , akt nr 57/1890.   Kalisz 10.11.1890 g.11-ta rano. Zgłasza Edward Tahn l.59 dzierżawca hotelu, oraz Gustaw Hamermeister l.33 kantor kościoła luterańskiego – obaj z Kalisza, oświadczyli, że trzeciego dnia o godz.10  wieczorem zmarł Fryderyk Hintz, lat  80, fabrykant fortepianów, urodzony w Thorn (Toruniu) w Prusach, syn Fridricha i Luizy z Lehmannów,  małżonków Hintz. Pozostawił wdowę Karolinę Emilię Hildę z domu Tahn. Podpisali: pastor A. Haberkant, Gustaw Hamermeister, Edward Tahn.

Zdj. Informacja o śmierci Fryderyka Hintza w „Kaliszaninie”, nr 89 z 30.10/11.11 1890 r. Datę zgonu podano w kalendarzu juliańskim. W obecnie obowiązującym kalendarzu gregoriańskim to 9 listopada 1890 r.
Zdj. Informacja o śmierci Fryderyka Hintza w „Kaliszaninie”, nr 89 z 30.10/11.11 1890 r. Datę zgonu podano w kalendarzu juliańskim. W obecnie obowiązującym kalendarzu gregoriańskim to 9 listopada 1890 r.

Zdj. Podziękowanie w gazecie „Kaliszanin” nr 90 z 2/14 listopada 1890 r.
Zdj. Podziękowanie w gazecie „Kaliszanin” nr 90 z 2/14 listopada 1890 r.

16 listopada 1891 r., po upadku ze schodów, zmarła Karolina Emilia Hilda Hintz, wdowa po Fryderyku, mająca 70 lat, córka Efraima i Karoliny, urodzona w Stawiszynie[7].

Zdj. Informacja o śmierci Karoliny Hintz. „Kaliszanin” nr 91, 5/17 listopada 1891.
Zdj. Informacja o śmierci Karoliny Hintz. „Kaliszanin” nr 91, 5/17 listopada 1891.

Działalność zawodowa

W XVIII i XIX wieku funkcjonował cechowy system nauczania rzemiosła. Do zakładu mistrzowskiego przyjmowano chłopców, którym rodzice opłacali naukę. Obowiązkiem ucznia była praca w warsztacie — wykonywał proste czynności nawet kilkanaście godzin na dobę. Mistrz miał zapewnić uczniowi podstawowe warunki bytowe oraz nauczyć go fachu, a także odpowiadał za jego edukację szkolną.

Po kilku latach „terminu” uczeń (zwany terminatorem), po zdaniu egzaminu, był wyzwalany na czeladnika. Czeladnik posiadał wprawdzie dokument potwierdzający ukończenie nauki zawodu, lecz nie mógł jeszcze samodzielnie wykonywać rzemiosła. Przepisy cechowe stanowiły, że nowo wyzwolony czeladnik nie mógł pozostać u swojego dotychczasowego mistrza, lecz musiał udać się na obowiązkową wędrówkę do innych miast i pracować w warsztatach różnych mistrzów. Wędrówki trwały kilka lat. Często młodzi mężczyźni byli również powoływani do służby wojskowej, która przerywała proces kształcenia. Wędrówki czeladnicze, oprócz celu zawodowego, umożliwiały zdobywanie doświadczenia życiowego, poznawanie nowych środowisk, ludzi, języków i obyczajów oraz utrzymywanie więzi między cechami w różnych miastach.

W przepisach cechowych szczegółowo określano zasady obowiązujące czeladników. Czeladnik zobowiązany był mieszkać w domu mistrza i podporządkować się panującym tam zasadom. Pracował kilkanaście godzin dziennie, musiał przestrzegać ustalonego porządku dnia, nie mógł ganić warunków bytowych, był zobowiązany do okazywania szacunku mistrzowi i jego rodzinie, noszenia określonego stroju, uczestniczenia w nabożeństwach i uroczystościach cechowych. Nie wolno mu było używać obelżywego języka ani prowadzić nieprzyzwoitych rozmów, a także oddawać się pijaństwu. Za przewinienia ponosił kary finansowe na rzecz kasy braterskiej.

Uzyskanie praw mistrzowskich było obwarowane surowymi wymaganiami i wiązało się ze znacznymi kosztami. Kandydat musiał wykazać się odpowiednim stażem, przedstawić świadectwa z „wędrówki” oraz wykonać tzw. sztukę mistrzowską, ocenianą przez starszyznę cechową. Oprócz tego należało uiścić opłaty i tzw. wkupne oraz — co istotne — pozostawać w związku małżeńskim. Często czeladnicy żenili się z wdowami po mistrzach, zyskując w ten sposób własne warsztaty.  Wysokie koszty i restrykcyjność przepisów powodowały, że część czeladników nie podejmowała starań o uzyskanie tego statusu. W pierwszej połowie XIX w. wprowadzono alternatywną formę prowadzenia działalności rzemieślniczej poza strukturą cechową, opartą na tzw. patencie (podatku patentowym). Rozwiązanie to, choć kosztowne i niechętnie przyjmowane przez środowiska cechowe, umożliwiało prowadzenie rzemiosła bez uzyskania formalnych uprawnień mistrzowskich.

Fryderyk Hintz, wnuk mistrza ciesielskiego i syn rusznikarza, zapewne został wysłany do fabryk w celu nauki zawodu. Obecnie nie wiadomo gdzie się kształcił. Do Kalisza przybył w latach 40. XIX w. W 1848 roku, jako czeladnik stolarski, prawdopodobnie pracował razem z Fryderykiem Glandtem u Grzegorza Lindemanna. Po śmierci Lindemanna fabrykę kupił Glandt, a Hintz nadal tam pracował.

 W akcie drugiego ślubu z 1850 r. Fryderyka Hintza opisano jako „tutejszy stolarz”, a świadkiem był F. Glandt – fabrykant instrumentów muzycznych.  W dokumencie z 1851 r.  Hintza zapisano jako czeladnika stolarskiego, a od  1854 r. określano go jako fabrykanta fortepianów. Można domniemywać, że Fryderyk Hintz nie zdawał egzaminu mistrzowskiego w cechu organmistrzowskim (instrumentów muzycznych), ale opłacał podatek patentowy by produkować fortepiany.

W ówczesnej prasie Fryderyk Hintz anonsował się dość regularnie. Pierwsze ogłoszenie ukazało się w dodatku do „Kurjera Warszawskiego” z 9/11 stycznia 1855 r. i dotyczyło fabryki oraz składu fortepianów panów Bettinga i Hintza, działających jeszcze w fabryce F. Glandta. Kolejne, w „Kurierze Warszawskim” nr 333 z 6/18 grudnia 1856 r., informowało o składzie fortepianów w domu pod nr 30 w kaliskim rynku.

Zdj. Ogłoszenie w „Kurierze Warszawskim” 1856, nr 333. Chochlik drukarski zmienił imię Hintza na Henryk.
Zdj. Ogłoszenie w „Kurierze Warszawskim” 1856, nr 333. Chochlik drukarski zmienił imię Hintza na Henryk.

26 kwietnia 1856 roku w „Gazecie Codziennej” pianista Adolf Gnadendorf rekomendował i chwalił fortepiany używane podczas koncertów oraz znajdujące się w fabryce pana Hintza.

Zdj. „Gazeta Codzienna” 1856, nr 111, s.1.
Zdj. „Gazeta Codzienna” 1856, nr 111, s.1.

W kolejnym roku Fryderyk Hintz polecał swój skład fortepianów.

Zdj. „Kurjer Warszawski” 1857, nr 174, s. 951.
Zdj. „Kurjer Warszawski” 1857, nr 174, s. 951.

W listopadzie tegoż roku Wawrzyniec Kellerman, nadworny wiolonczelista króla duńskiego dziękował Hintzowi za dostarczenie fortepianu na dwa koncerty[8].

W następnym roku ukazywały się ogłoszenia o składzie i fabryce F. Hintza.

Zdj. „Kurjer Warszawski” 1858, nr 326, s. 1715.
Zdj. „Kurjer Warszawski” 1858, nr 326, s. 1715.

W kolejnych latach dość regularnie publikowano anonse polecające fortepiany F. Hintza.

W słowniku Alberta Sowińskiego wydanym w Paryżu w 1857 r., zatytułowanym „Les musiciens polonais et slaves, anciens et modernes: dictionnaire” (Muzycy polscy i słowiańscy, dawni i nowożytni: słownik), na stronie 263 zamieszczono informację o Hintzu z Kalisza.

Zdj.  HINTZ, kaliski producent fortepianów, cytowany w „Petersburskim Dzienniku Muzycznym” w 1840 r.
Zdj.  HINTZ, kaliski producent fortepianów, cytowany w „Petersburskim Dzienniku Muzycznym” w 1840 r.

W 1865 r. w Warszawie powstała fabryka fortepianów „Hofer i Hinz”. Warszawski producent nazywał się Julian Roman Hinz (Hintz, Hincz) i nie był spokrewniony z Fryderykiem Hintzem z Kalisza.

W latach 60. XIX w. fabryka fortepianów Fryderyka Hintza działała bez większych problemów. W 1873 r. odbyła się Wystawa Powszechna w Wiedniu. Królestwo Polskie reprezentowały tam trzy warszawskie wytwórnie: Kralla i Seidlera, Małeckiego i Hoffera. Fortepian Fryderyka Hintza, z mechanizmem amerykańskim, wykończony orzechem francuskim, przygotowany na tę wystawę, miał być wysłany z Kalisza 15 marca 1873 r. do miejsca przeznaczenia. Instrument dotarł jednak tylko do Warszawy, gdzie komitet wystawy wiedeńskiej – w odezwie z dnia 9/21 marca 1873 r. – wysoko go ocenił, a następnie został on zakupiony przez Rzeczywistego Radcę Stanu M. Wentzla z Warszawy.

Zdj. „Kurjer Warszawski” 1874, nr 15 + dod., s. 4.
Zdj. „Kurjer Warszawski” 1874, nr 15 + dod., s. 4.

Profesor Krzysztof Rottermund w artykule Fryderyk Hintz – budowniczy fortepianów w Kaliszu i jego zachowane wyroby, („Rocznik Kaliski” 2008, tom XXXIV, s.191-202) podał dane dotyczące rocznych obrotów i liczby pracowników: W roku 1863 Hintz zatrudniał czterech pracowników, w 1870 – dziewięciu, przy produkcji o wartości 5 tysięcy rubli. W roku 1874 wartość produkcji wynosiła 6 tysięcy rubli przy zatrudnieniu siedmiu pracowników. Również w roku 1877 wartość produkcji oraz ilość osób zatrudnionych przy budowie instrumentów pozostały takie same. Natomiast dwa kolejne lata 1878 i 1879 – były rekordowe jeśli chodzi o wartość wyprodukowanych fortepianów i pianin. Wynosiła ona po 10 tysięcy rubli, przy zatrudnieniu 12 – 13 pracowników.(…) W roku 1884 wartość produkcji wytwórni Hintza wyniosła bowiem 5 tysięcy rubli przy zatrudnieniu od sześciu do dziesięciu pracowników.

W tamtych latach fortepiany kosztowały od 250 do 1000 rubli w zależności od konstrukcji, mechanizmu i wykończenia. Podawany poziom rocznych obrotów pozwala domniemywać, że wytwórnia Fryderyka Hintza produkowała od kilku do około 20 instrumentów rocznie. Była to typowa manufaktura, gdzie każdy etap produkcji był wykonywany ręcznie. Oprócz tytułowania się przez właściciela fabrykantem, trudno się doszukać nowego modelu organizacji produkcji.

Witold Z. Łyjak w artykule Kto niegdyś w Kaliszu fortepiany budował opisuje Fryderyka Hintza przez pryzmat składek na kościół Ewangelicko-Augsburski. Hintz regularnie opłacał składki jako stolarz od 1851 r. do 1860 r. Od 1862 r. zapisywano go jako fabrykanta fortepianów. W 1862 roku posiadał siedmioosobową rodzinę, rok później sześcioosobową, w latach 1864-1865 dwuosobową, a w 1866 r. troszczył się o byt tylko jednej osoby.  Zachowały się wykazy opłat za Szkołę Elementarną Ewangelicką w Kaliszu[9] za lata 1857 -1864, gdzie odnotowano, że Fryderyk Hintz opłacał coroczne składki.

Karol Fibiger (Fiebiger) stolarz pracujący u Hintza zmarł w 1858 r., osierocił czworo dzieci: Emmę, Reinholda, Arnolda i Rudolfa. Wiemy, że Hintz był prawnym opiekunem Arnolda, ale prawdopodobnie również opiekował się pozostałymi dziećmi Fibigera. Z trójką dzieci swojej drugiej żony miał siedmioosobową rodzinę odnotowaną w składkach kościelnych.

Fryderyk Hintz brał czynny udział w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Towarzystwie Kredytowym miasta Kalisza, Kaliskiej Ochotniczej Straży Ogniowej, wspierał datkami fundusze socjalne, wypożyczał fortepian na koncerty charytatywne.

W latach 80. fabryka Hintza została przeniesiona do własnego domu przy ulicy Rybnej 21 i rozbudowana. Miała już ugruntowaną renomę na rynku muzycznym, a w prasie pojawiały się kolejne ogłoszenia i pochwały.

Zdj. „Echo Muzyczne”, dwutygodnik literacko-artystyczny 1880, nr 20 (17 października 1880).
Zdj. „Echo Muzyczne”, dwutygodnik literacko-artystyczny 1880, nr 20 (17 października 1880).

W 1884 roku w fabryce rozpoczęto produkcję fisharmonii, która stawała się bardzo popularnym instrumentem. Niestety, obecnie nie są znane zachowane fisharmonie Hintza.

Zdj. „Kaliszanin” 1884, nr 44, s. 4.
Zdj. „Kaliszanin” 1884, nr 44, s. 4.

W marcu 1886 r. Fryderyk i Karolina Hintzowie, mieszkający przy ulicy Rybnej 78/18, otrzymali pożyczkę 10 000 rubli srebrem od Towarzystwa Kredytowego Miasta Kalisza[10]. Zadłużenie na dzień 28 lutego 1891 r. wzrosło do 11 000 rubli pod zastaw nieruchomości Rybna 21 ( nr hip.78a). W drugiej połowie 1888 r. w prasie pojawiły się ogłoszenia o sprzedaży fabryki.

Zdj. „Kurjer Warszawski” 1888, nr 270 (29 września 1888), s.7.
Zdj. „Kurjer Warszawski” 1888, nr 270 (29 września 1888), s.7.

9 listopada 1890 r. zmarł Fryderyk Hintz. Fabryki nie udało się sprzedać w całości. Większość materiałów i maszyn kupili miejscowi fabrykanci Teodor Betting i Arnold Fibiger. Po śmierci wdowy Karoliny w 1891 r. pozostałym majątkiem zarządzał jej brat Edward Tahn (starszy).

Zdj. „Kaliszanin” 1891, nr 102 (29 grudnia 1891), s. 4.
Zdj. „Kaliszanin” 1891, nr 102 (29 grudnia 1891), s. 4.

Fryderyk Hintz został pochowany na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Kaliszu. Jego grobowiec znajduje się w kwaterze 13.

Zdj. Tablica z grobowca Hintzów i Tahnów.  https://calisia.pl/z-luterskiej-gorki,37335
Zdj. Tablica z grobowca Hintzów i Tahnów.  https://calisia.pl/z-luterskiej-gorki,37335

Pochowany w grobowcu Hintzów – Edward Andrzej Tahn (1858- 12.04.1911) był synem Edwarda (starszego) (1830-29.05.1906) i Katarzyny Zofii z d. Rybarskiej (1834 – 1871). Edward Tahn (starszy) prowadził Hotel Drezdeński przy ulicy Grodzkiej w Kaliszu. Był bratem Karoliny Hintz. Był żonaty trzykrotnie: w 1851 r. z Pauliną Klarą Riedel, w 1854 z Katarzyną Zofią Rybarską i w  1871 z Wandą Karoliną Rybarską – siostrą drugiej żony.

Podsumowanie

Fryderyk Hintz nie był przemysłowcem na wielką skalę, lecz rzemieślnikiem, który potrafił odnaleźć się w realiach zmieniającego się XIX wieku. Jego fortepiany, tworzone w kaliskiej manufakturze, stanowią dziś cenny ślad naszej tradycji muzycznej. Niestety, nie miał dzieci, które po jego śmierci mogłyby poprowadzić jego wytwórnię.


[1] . Archiwum Państwowe w Toruniu, Ewangelicka Gmina Nowomiejska w Toruniu, sygn. 80, akt 32/1802.

[2] Zygmunt Krothe, Toruń: stolica Pomorza. Przewodnik po mieście, Toruń 1937, s. 49.

[3] https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/29561169 akt zgonu nr 272.

[4] Zapisem „dziecko niewczesne” określano dziecko spłodzone przed ślubem.

[5] Fryderyk Hintz 2/14 stycznia 1881r. zgłosił zgon Emmy Hobeck z domu Kron, lat 41, urodzonej w Choroszczy pod Białymstokiem, córki Antoniego i Amelii z domu Szmidt małżonków Kron, zostawiając po sobie męża Wilhelma i siedmioro dzieci. Stąd wiadomo, że Hintz opiekował się dziećmi swojej drugiej żony.

[6] https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/29561191 , akt ślubu nr 1, skan 38. Brat panny młodej Edward Tahn (1830-1906) prowadził Hotel Drezdeński przy ulicy Grodzkiej w Kaliszu. Miał syna, który również miał na imię Edward, określany młodszym (1858-1911).

[7] https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/11950553 , skan 106.

[8] „Kurier Warszawski” 1857, nr 298, s. 1577.

[9] https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/11848006 [dostęp: 2.04.2026]

[10] „Kaliszanin” 1886, 5 marca 1886 r.

Scroll to Top